Start arrow Biblioteka arrow Artykuły arrow Dziki Earthdawn - wywiad z Piotrem Korysiem
Dziki Earthdawn - wywiad z Piotrem Korysiem Drukuj
Oceny: / 5
KiepskiBardzo dobry 
Wpisał: Sethariel   
27.05.2010.

Dziki Earthdawn

wywiad z Piotrem Korysiem

Redakcja: Wojciech 'Sethariel' Żółtański

 

W kwietniu tego roku miała miejsce z dawna oczekiwana premiera polskiej edycji Savage Worlds. Premiera dość głośna - ciesząca się popularnością zarówno w serwisach związanych z fantastyką, jak i na blogach - która jednocześnie mogła zainteresować także fanów Earthdawna. I właśnie o tym będzie wywiad. Piotr Koryś - Edytor Linii Savage Worlds w wydawnictwie Pinnacle Entertainment Group, osoba stojąca także za Wydawnictwem GRAmel, wydawcą SWEPL - zgodził się dla EARTHDAWN.PL odpowiedzieć na kilka pytań. Wywiad przeprowadził Wojciech 'Sethariel' Żółtański.

Witaj Piotrze. Dziękuję, że znalazłeś dla nas czas.

Kiedy stwierdziłeś, że chcesz wydać Savage Worlds w polskiej edycji? Czy było jakieś konkretne wydarzenie, które doprowadziło Cię do tej decyzji, czy może raczej dojrzewała ona długo, by w końcu wykiełkować w odpowiednim momencie?

Trochę to trwało. Chyba jeszcze w 2008 roku, Shane rzucił hasło polskiego tłumaczenia Savage Worlds Explorer's Edition, w formie PDFa, sprzedawanego przez PEG. To powoli ewoluowało w wydanie (dalej przez PEG) drukiem wersji czarno-białej, aż skończyło się na licencji dla mnie. Po drodze urodziła mi się córka i nadszedł kryzys, który mocno plany te zweryfikował. Ale w końcu się udało.

Co było najtrudniejsze w wydaniu gry? Organizacja? Polskie prawodawstwo i biurokracja? Czy może jeszcze coś innego?

Po trochę to problemem było wszystko z wyżej wymienionych przez Ciebie. Do tego sprawy finansowe, problemy z pracą i takie tam, normalne życie, które nadal prowadzę (GRAmel to moja w sumie trzecia praca). Ale sen to rzecz zbędna, więc w końcu mamy SWEPLa.

Może podzielisz się z nami jakąś sympatyczną anegdotką z tamtego trudnego i pracowitego czasu?

Chyba najwięcej śmiechu mieliśmy z tłumaczeniem frazy "backlash” – czyli magicznego pecha. Po kilku dniach kombinowania mieliśmy straszną głupawkę i były propozycje takie jak "cofka” czy "refluks”. Z refluksem był nawet wierszyk – na refluksa użyj fuksa. Ale na szczęście Michał Smaga miał genialny pomysł, na który wpadł na imprezie – dobrze, że go zapisaliśmy, bo mogłoby się skończyć refluksem.

Przejdźmy do konkretów. W gry fabularne grasz już osiemnaście lat. Wiem też, że znasz Przebudzenie Ziemi. Kiedy po raz pierwszy zetknąłeś się z tym systemem?

Szedariada 5, 95 rok. Grałem szermierzem (Fechtmistrzem?).

Jak to wspominasz?

Było całkiem sympatycznie, aczkolwiek nie przeżyliśmy spotkania z potworem napotkanym w opuszczonym kaerze. No i typowa gra konwentowa - mało kto znał mechanikę, więc musieliśmy wkurzać Mistrza Gry naszymi pytaniami.

Grałeś dwa lata po premierze Earthdawna na świecie, nie było wtedy jeszcze polskiej edycji systemu. Czy jako Edytor Linii Savage Worlds, mając też doświadczenie ze SWEPLem, byłbyś jednak w stanie ocenić, jak wydawnictwo MAG poradziło sobie z lokalizacją Earthdawna w 1998 roku?

Nie, chyba nie byłbym. Po prostu w wersji polskiej nigdy Earthdawna nie czytałem, zawsze po angielsku. Ale mój znajomy, który miał też oryginał angielski, bardzo sobie chwalił polską edycję, więc chyba nie było tak źle.

Co pamiętasz odnośnie samego Earthdawna?

Dwie rzeczy. Świat, który jest bardzo specyficzny. No i fakt, że to preShadowrun, którego wtedy znałem dość dobrze i często grałem.

To ciekawe. Wiele osób zainteresowało się Earthdawnem przez Shadowruna. Czy właśnie to skłoniło Cię do spróbowania tego systemu? Czy może było to coś innego?

Nie, to było coś innego. Wiesz, ktoś rzucił hasło gry w fantaziaka, który nie jest AD&D (mój pierwszy system), Kryształami Czasu, Warhammerem czy Złym Cieniem. I to takiego, w którym nie ma aż takich nawiązań do Tolkiena! No i można było grać jakimiś wykręconymi rasami (chciałem grać Obsydianinem albo małym, latającym i wkurzającym innych złodziejem – ale gotowe postaci były już zajęte, dlatego miałem elfa). Choć i tak najmilej wspominam krasnoluda samuraja, którym grał mój najlepszy przyjaciel.

Czy dostrzegasz jakieś podobieństwa między mechanikami Earthdawna i Savage Worlds?

Z tego co pamiętam, to wyszkolenie też określa się wysokością kości, tak jak w Savage Worlds. Dalej, w obu mechanikach z założenia jesteś kimś lepszym, niż reszta świata. Niestety, ostatni raz w ED grałem w latach 90tych, więc za wiele już nie pamiętam. A dokładnie, to na oryginalnej mechanice ED grałem dawno temu, bo na jednym z ostatnich konwentów (GenCon UK, 2007 rok) znajomy prowadził Earthdawna, ale na mechanice Savage Worlds.

Dla mnie jeszcze jednym podobieństwem jest Kość Figury. W Savage Worlds posiadają ją bohaterowie graczy i istotne dla fabuły postacie niezależne, w tym niektórzy antagoniści. W Earthdawnie tę samą rolę pełni Kość Karmy. Co ciekawe już od trzeciej edycji Przebudzenia Ziemi jest to ta sama co w Savage Worlds dla Kości Figury, poczciwa K6. Może Savage Worlds ma jeszcze więcej punktów wspólnych z Earthdawnem?

Nie pamiętam, żeby był jakiś mechanizm w stylu fuksów. No i tu akurat muszę posiłkować się ED, będę musiał sobie chyba odświeżyć tę mechanikę...

Savage Worlds zostało już ciepło przyjęte na naszym rynku. Świadczą o tym liczny odzew fanów oraz dobre wyniki sprzedaży - od maja SWEPL utrzymuje się na pierwszym miejscu listy bestsellerów polskich RPG w sklepie REBEL. Czy fani Earthdawna także powinni zainteresować się Savage Worlds, jeśli tak, to dlaczego?

Nie każdemu może pasować mechanika Earthdawna i SWEPL może zaproponować alternatywę. A konwersja nie powinna chyba stanowić problemu, bo wiem, że ludzie na świecie z powodzeniem grają w ED właśnie na mechanice Savage Worlds.

Czym szczególnie mogłoby fanów Earthdawna przyciągnąć Savage Worlds?

Ceną podręcznika, he, he.

Czy znając trochę Przebudzenie Ziemi uważasz, że mechanika Savage Worlds by się dla tego systemu sprawdziła?

Tak, jak mówiłem - grałem w coś takiego, więc wiem, że to się nieźle sprawdza. Ale nie jestem specjalistą od ED, żeby podjąć się takiej konwersji.

Czyli wiesz już, że to działa. W jaki sposób zatem, kilkoma zdaniami, zachęciłbyś fanów Earthdawna do spróbowania mechaniki Savage Worlds?

Podstawowe zasady macie za darmo na stronie wydawnictwa GRAmel, więc spróbujcie – nic wam to nie szkodzi, a może wsiąkniecie! Sethariel wsiąkł!

Czy z settingów już wydanych dla Savage Worlds któryś czymś przypomina Ci Earthdawna?

Ludzie mówią, że Sundered Skies. Ale ja osobiście nie uważam, aby akurat on przypominał Earthdawna. Przebudzenie Ziemi jest dość specyficzne, a sam fakt, że coś jest postapokaliptycznym fantasy i ma latające statki nie robi z tego systemu drugiego ED.

Jest jakaś szansa na earthdawnowy setting do Savage Worlds?

Mógłbyś dokładniej wyjaśnić czym dla Ciebie jest earthdawnowy setting? Oficjalną konwersją, czy postapokaliptyczne fantasy? Bo jeśli tym pierwszym, to w sumie bardziej pytanie do RedBricka i do PEG. Ja osobiście wolę skupić się na tym, co już mam i co piszemy w GRAmelu.

Chodziło mi oczywiście o oficjalną konwersję. Jako Edytor Linii, myślisz, że Pinnacle Entertainment Group byłoby czymś takim zainteresowane?

Trudno mi powiedzieć. PEG też ma swoje własne projekty, nad którymi się skupia. Ale w końcu Shane Hensley pisał do ED, więc możliwe, że jakby była taka możliwość, to by się tego podjął. Ja bym chętnie nad taką konwersją popracował...

Piotrze, dziękuję Ci bardzo za wywiad i życzę sukcesu SWEPLa na polskim rynku.

To ja bardzo dziękuję - w tym i za Twoją olbrzymią pomoc.


Odsłon: 2878

  Skomentuj

Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować materiały .
Proszę zaloguj się lub zarejestruj.

Powered by AkoComment Tweaked Special Edition v.1.4.6
AkoComment © Copyright 2004 by Arthur Konze - www.mamboportal.com
All right reserved

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »