Pierścień Tęsknoty Drukuj
Oceny: / 1
KiepskiBardzo dobry 
Wpisał: Różni autorzy   
11.04.2010.

Pierścień Tęsknoty

Autor: Christopher Kubasik

 

Tęsknota człowieka

Autor recenzji: Andrzej Swędrzyński

Artykuł pochodzi z 6 numeru magazynu Inkluz.

 

Sięgając po "Pierścień Tęsknoty" Christophera Kubasika miałem wiele wątpliwości, wcześniej bowiem czytałem powieść opartą na świecie fabularnej gry fantasy AD&D Dragonlance i, szczerze powiedziawszy, zupełnie nie przypadła mi do gustu. Bałem się więc, że i tym razem książka okaże się po prostu opisem kolejnych fantastycznych wydarzeń, które jednak nie tworzą razem żadnej całości, a których uczestnicy mają niewiele wspólnego z prawdziwymi ludźmi. W dodatku tłem wydarzeń miał być świat mojej ulubionej gry fabularnej. Zaryzykowałem.

Bohaterem powieści jest niemy młodzieniec o imieniu J'role, nie mający żadnej przyszłości w swoim społeczeństwie, żyjący z litości innych ludzi. W dodatku jego ojciec jest alkoholikiem i od wielu lat bardzo źle chłopca traktuje, a mimo to nadal może liczyć na synowską pomoc. W umyśle chłopca żyje istota, która słyszy wszystkie jego myśli i stara się nakłonić go do samobójstwa. Mimo tych wszystkich okoliczności młodzieniec nie poddaje się i czeka na swoją życiową szansę.

Szansa taka nadaża się, kiedy do miejscowości, w której J'role mieszka, przybywa zawadiaka Garlthik, przy okazji czego chłopiec zostaje wplątany w jeszcze większe kłopoty i musi uciekać ze swojej rodzinnej wioski. Od tego momentu jego życie jest pasmem przygód, ale także ciągłego podejmowania decyzji - zostawić ojca, który podróżuje wraz z chłopcem, co chwilę ściągając na niego nowe problemy, czy nie zostawić, skoro oczywiste jest, że ojciec będąc słabym i wyczerpanym alkoholikiem, sam nie ma szans sobie poradzić. W dodatku istota żyjąca w umyśle chłopca ciągle namawia go do samójstwa lub do szkodzenia innym. "Pierścień Tęsknoty" nie jest więc tylko opisem kolejnych fantastycznych zdarzeń lub reklamówką dla świata gry Earthdawn. Jest opisem zmagań młodzieńca z samym sobą (tu dwie strony ludzkiej natury reprezentowane są przez "dobrego" chłopca i "złą" istotę mieszkającą w jego umyśle), opisem dążenia do wyzwolenia się młodego człowieka spod ciążących na nim psychicznych ograniczeń pozostawionych przez rodziców. J'role musi, jak każdy człowiek, walczyć o wolność swoich myśli i to właśnie tęsknotę za tą wolnością symbolizuje pierścień. Natomiast fantastyczny świat gry fabularnej w tej walce młodzieńca jest tylko tłem. I za to dziękuję Christopherowi Kubasikowi.

 
 
 

Pierścień Tęsknoty - recenzja

Autor recenzji: Artur 'Rashkel' Michalik

Artykuł pierwotnie opublikowany w serwisie Elixir.

 

Jedną z najciekawszych książek jakie dane mi było przeczytać jest „Pierścień Tęsknoty”. Jest to niezwykle barwna opowieść o „niemym” chłopcu, w którego ręce trafił tytułowy pierścień i obudził w nim pragnienie odnalezienia zaginionego w latach Pogromu miasta. Jest to też opowieść o przyjaźni, marzeniach i poszukiwaniu magii.

„Spójrz na siebie. [...] założę się, że myślałeś: „Znaleźć jakiś skarb. Spotkać jakieś potwory. Przeżyć przygody”. I to jest właśnie to, o czym marzyłeś. Po prostu być gdzieś indziej, podróżować, wędrować. Zostawiłeś za sobą to, co znałeś, i teraz zmierzasz ku nieznanemu. Czymże innym jest ta wędrówka, która zaczęliśmy dzisiaj? Ilu mieszkańców twojej wioski dotarło tak daleko? Oni właśnie w tej chwili harują na polach, próbując udowodnić sąsiadom, ze są czegoś warci, walcząc o jedzenie, by mogli wykarmić rodziny. A ich dzieci wyrastają na dzieci podobnych do swych rodziców. Żadne z nich nie opuści skrawka ziemi, na którym się urodziło. Nie dowiedzą się niczego o świecie. Potrafią przeżyć coś tylko wtedy, jeśli wcześniej nauczono ich, jak to przeżyć. [...] Tym właśnie jest przygoda, mój chłopcze. Robieniem rzeczy, których nie potrafisz robić.”

„Pierścień Tęsknoty” to przede wszystkim powieść przygodowa, ale za to najwyższej jakości. Kiedy w wiosce pojawia się Garlthik, życie chłopca uważanego przez mieszkańców jego wioski za idiotę diametralnie się zmienia. Chłopiec pomaga orkowi i razem z nim wyrusza na wyprawę. Pomysł wydaje się dość sztampowy i bardzo może przypominać niektórym „Hobbita” lub „Władcę Pierścieni”. W powieści jest jeszcze miejsce na cos więcej. Chłopiec, jak się okazuje, dzieli swój umysł z istotą z innego wymiaru, która nie pozwala mu normalnie mówić. Powieść została napisana tak, ze nie sposób się od niej oderwać. Im dalej czytasz, robi się coraz ciekawiej. A kiedy kończysz, odczuwasz zawód, że tak szybko się skończyło. Czujesz się tak, jakbyś był częścią tego świata. Jakby przygoda głównych bohaterów była twoją.

„W chwili gdy pierścień znalazł się na jego palcu, poczuł straszliwa tęsknotę, która wgryzła się w jego piersi. Szarpała każde marzenie, jakie kiedykolwiek miał, i wyganiała je z serca, zastępując pragnieniem czegoś, czego nie potrafił określić. Przypominało to tęsknotę za matką. Albo życzenie posiadania trzeźwego i silnego ojca. Myślał o swoich pragnieniach. Pamiętał przyjaciół z czasów, gdy był znacznie młodszy; żaden z nich nie odzywał się już do niego. Myślał o pragnieniu życia wypełnionego przygodami. Myślał o tak wielu rzeczach, ale żadna z nich nie była tym, za czym tęsknił.”

„Pierścień Tęsknoty” to także opowieść o ludzkich pragnieniach. Najczęściej przewijającym się uczuciem na kartach powieści jest tęsknota. Uczucie to widoczne jest w marzeniach głównego bohatera za utraconą rodziną, życiem pełnym przygód, za odzyskaniem kontroli nad własnym umysłem. Widać to w mieszkańcach kaeru tęskniących za błękitem nieba i szumem drzew, w marzeniach krasnoludzkiego króla o odbudowaniu świata. Uczucia opisane w powieści zostały przedstawione tak pięknie, że po prostu chwytają za serce.

„Przez sam środek doliny płynęła jasnoniebieska rzeka o szerokości co najmniej półtora kilometra. Ponad powierzchnią wody unosiła się cienka warstwa mgły, której kłęby wiły się niczym miliardy węży. Rzeka ciągnęła się na lewo i prawo aż po horyzont, ginąc w widoku wraz z doliną. [...] Z wody wystawały kamienne iglice, zgrupowane w licznych skupiskach. Nurt rzeki uderzał o nie i rozdzielał się, pozostawiając smugi piany.”

Opisy przedstawione w powieści tez są dosyć wysokiej jakości. Autor nie potrzebował rozpisywać się na kilka stron, tak jak np. Tolkien, by oddać magię Barsawii. A jest co opisywać. Bohaterowie w swej podróży trafiają do wielu miejsc, które znamy z gry Earthdawn: Przebudzenie Ziemi. Wystarczy wspomnieć Krwawą Puszczę, Królestwo Throalu i opisaną wyżej Wężową Rzekę.

Książkę uważam za obowiązkową dla każdego, kto interesuje się światem Przebudzenia Ziemi. A pozostałym szczerze polecam.


Odsłon: 1875

  Komentarze (3)
1. Dodane przez Kot, w dniu - 19-04-2010 22:33
Obie strasznie krótkie, szczególnie ta druga składa się prawie wyłącznie z cytatów...
2. Dodane przez Sethariel, w dniu - 27-04-2010 12:17
Nieznacznie krótsze od standardowych recenzji w internecie, choć pierwsza, jak dla mnie, dość treściwa.
3. Dodane przez Habib, w dniu - 10-05-2010 18:31
Fakt, recenzje raczej krótkawe. Jakby jedna była długości tych dwóch, byłaby bajka. 
A książkę polecam, bardzo fajna w odbiorze. ;]

Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować materiały .
Proszę zaloguj się lub zarejestruj.

Powered by AkoComment Tweaked Special Edition v.1.4.6
AkoComment © Copyright 2004 by Arthur Konze - www.mamboportal.com
All right reserved

 
« poprzedni artykuł